• o mnie
  • zespoł
  • piosenki
  • kontakt
  • aktualności
  • multimedia
  • polecam
  • „PSZCZOLA, BACH I SKRZYPCE” JUŻ NA RYNKU!

    Wydany przez oficynę Prószyński i S-ka wywiad rzeka ze Zbigniewem Wodeckim, połączony z wypowiedziami o nim: Hanny Banaszak, Zbigniewa Górnego, Krzysztofa Jasińskiego, Włodzimierza Korcza, Kazimierza Korda, Leopolda Kozłowskiego, Zenona Laskowika, Alicji Majewskiej, Jana Kantego Pawluśkiewicza, Ireny Santor, Andrzeja Sikorowskiego, Zdzisławy Sośnickiej, Wojciecha Trzcińskiego, Grzegorza Turnaua, Beaty Tyszkiewicz oraz – z zabawnym „Alfabetem Zbigniewa Wodeckiego”.

    Zbigniew Wodecki pokazuje się tu jako mistrz autoironii i tak też, z wielkim dystansem, prezentuje swoje życie. Dzieciństwo, gdy chciał być Robin Hoodem, lata mordęgi na skrzypcach, bo nie chciały same grać, bandę, z którą rozrabiał, rok w liceum muzycznym, z którego został wyrzucony, wreszcie szybkie wchodzenie w dorosłość, Miał 27 lat, 6 lat pracy w Orkiestrze, pierwsze przeboje i troje dzieci, gdy zdawał maturę, Mógł zostać w Niemczech, ale nie chciało mu się uczyć języka, mógł robić karierę jako skrzypek, ale wolał śpiewać, co nie przeszkadza mu bardziej cenić muzyków. Uwielbia popularność, dba o nią i nie boi się jej pułapek. Lubi zarabiać pieniądze, których ciągle za mało, ale nie stroni od koncertów charytatywnych. Ironizuje na temat tego, co osiągnął, ale też dobrze zna swą wartość. To pozwala mu szczerze mówić o show-biznesie, o pracy z Ewą Demarczyk, jak i kulisach „Tańca z gwiazdami”.

    Mistrz opowiadania o sobie, ale i zwięzłej charakterystyki innych, czego dowodzi w zamykającym książkę Alfabecie. Poprzedza go 13 rozdziałów, w których artysta ze swym rówieśnikiem, krakowskim dziennikarzem Wacławem Krupińskim prowadzi wartki, dowcipny, pełen anegdot i bon motów dialog. I obaj wierzą, czego nie kryją we wstępie, że książka będzie się podobać. Jak piosenki Zbigniewa Wodeckiego.

    design & coding by Roger